|
200. rocznica zniesienia handlu niewolnikami |
|
|
|
poniedziałek, 26 marzec 2007 |
Zwierzchnicy Kościoła anglikańskiego, politycy, władze Walii i Szkocji,
organizacje pozarządowe, artyści upamiętnili przypadającą w niedzielę
200. rocznicę zniesienia handlu niewolnikami w Wielkiej Brytanii. Wbrew
nadziejom części opinii rocznica nie stała się okazją do wystosowania
oficjalnych przeprosin.
Przewodnicząca Izby Lordów baronessa Amos, której przodkowie to
niewolnicy z Afryki, powiedziała, że "handel niewolnikami jest
jednym z najbardziej wstydliwych i trudnych rozdziałów brytyjskiej
historii".
Premier Tony Blair na początku marca podczas rozmów z prezydentem
Ghany wyraził "głęboki żal" z powodu brytyjskiej roli w
sprowadzaniu niewolników z Afryki do W. Brytanii, skąd byli
transportowani statkami na zachodnią półkulę.
Anglikański arcybiskup Yorku John Sentamu w niedzielnym wywiadzie
dla BBC wyraził przekonanie, że rząd brytyjski powinien wystąpić z
"formalnymi przeprosinami" i że Tony Blair powinien pójść dalej,
niż tylko wyrażać żal. Zastrzegł zarazem, iż nie ma na myśli
wypłaty odszkodowań.
Sentamu podpisał się pod wcześniejszym stwierdzeniem burmistrza
Londynu Kena Livingstone'a, że "powstrzymanie się od wystosowania
państwowych przeprosin za handel niewolnikami umniejsza
międzynarodową rangę W. Brytanii".
W katedrze w Bristolu odprawiono w niedzielę uroczyste
nabożeństwo ekumeniczne, a w sobotę arcybiskup Canterbury Rowan
Williams, duchowy zwierzchnik wspólnoty anglikańskiej, wziął
udział w pątniczym marszu ulicami Londynu, pomyślanym jako
"symboliczne zerwanie z przeszłością". Wcześniej synod Kościoła
anglikańskiego przeprosił za korzystanie z owoców niewolniczej
pracy na terenie posiadłości na Karaibach.
W Szkocji z udziałem duchownych i polityków zorganizowano marsz z
Musselburgh do Inveresk Lodge, gdzie mieszkał swego czasu James
Wedderburn, właściciel plantacji, na których pracowali niewolnicy.
Marsz odtwarzał trasę podróży nieślubnego syna Wedderburna,
urodzonego na Jamajce ze związku z czarną niewolnicą Richarda,
którego ojciec nigdy nie uznał.
Premier Walii Rhodri Morgan w niedzielnym przemówieniu zwrócił
uwagę na związek między handlem niewolnikami a rewolucją
przemysłową (1760-1830) na Wyspach Brytyjskich i przypomniał, że
wprawdzie głównymi ośrodkami handlu niewolnikami były Londyn,
Liverpool i Bristol, ale statki, którymi przewożono niewolników,
wybudowano w Cardiff.
Organizacja "Save the Children" opublikowała raport o
przymuszaniu dzieci do niewolniczej pracy, prostytucji i służby
wojskowej, a Scotland Yard powołał specjalną komórkę do walki z
handlem kobietami - głównie z krajów bałkańskich i Litwy -
i zmuszaniem ich do nierządu na terenie W. Brytanii.
Wicepremier John Prescott w obecności premiera Barbadosu Owena
Arthura otworzył muzeum poświęcone pamięci Williama Wilberforce'a
(1759-1833) - działacza politycznego i społecznego, bojownika o
zniesienie handlu niewolnikami, a następnie niewolnictwa w
koloniach brytyjskich.
Niewolnictwo zniesiono w koloniach brytyjskich w 1838 r., ale w
niektórych utrzymało się znacznie dłużej. Na Złotym Wybrzeżu (dziś
Ghana) zniesiono je w 1874 r., a południowej Nigerii dopiero w
1916 r. Jeszcze w 1924 r. W. Brytania przyznała się Lidze Narodów,
iż niewolnictwo było wciąż praktykowane w Sierra Leone, Nigerii
północnej, Gambii, Adenie, Birmie i Hongkongu.
|
|
|
Subskrypcja
Zapisz się do naszej listy mailingowej, aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach, konkursach...
Who's Online
Odwiedza nas 2 gości
|