|
Wielka Brytania: Londyński smog u Moneta |
|
|
|
czwartek, 10 sierpień 2006 |
Widoki Londynu, autorstwa Claude'a Moneta, mogą być najstarszymi dowodami, jeszcze z epoki wiktoriańskiej, na obecność smogu w tym mieście - czytamy w najnowszym numerze "New Scientist".
Monet odwiedzał Londyn w latach 1899-1901. Namalował wówczas serię obrazów przedstawiających brytyjski Parlament. Dotąd nie wiadomo było, czy londyńskie niebo na tych obrazach ściśle odpowiadało obserwacjom, czy też mglisty krajobraz to efekt zastosowania trików malarskich podczas wykańczania obrazu we francuskiej pracowni mistrza w Giverny. Jakob Baker i John Thornes z brytyjskiego University of Birmingham chcieli sprawdzić zasadność tej drugiej tezy. Zbadali oni położenie Słońca namalowanego na dziewięciu obrazach Moneta. Porównując jego położenie z danymi z amerykańskiego obserwatorium marynarki wojennej w Waszyngtonie ustalili, kiedy powstawał każdy z obrazów.
Daty wydedukowane przez badaczy pokrywały się z datami listów Moneta do żony, w których wspominał o swojej pracy w Londynie. "Monet namalował położenie Słońca takie, jakie sam obserwował. Nie modyfikował obrazów w pracowni" - podkreślił Baker.
Naukowcy mają nadzieję, że równie "prawdziwa" jest reszta krajobrazu namalowanego przez Moneta, w tym londyński smog. Sądzą oni, że analiza barw obrazów Moneta pozwoli wywnioskować, jakie cząsteczki tworzyły pokazany na obrazach smog. "Choć wiadomo, że już w tamtych czasach smog był problemem, nic prawie o nim nie wiemy" - dodał badacz. /zrodlo: onet.pl/
|