|
Policja brytyjska w pogoni za brudna bomba |
|
|
|
poniedziałek, 05 czerwiec 2006 |
Policja brytyjska szuka ładunku wybuchowego, który mieli skonstruować aresztowani w piątek terroryści.
Jak podaje prasa, chodzi o tzw. brudną bombę, czyli ładunek, który w tym wypadku miał być naszpikowany sarinem, śmiertelną trucizną użytą w 1995 r. w tokijskim metrze przez terrorystów z sekty Najwyższa Prawda. Zginęło wówczas 12 osób, a ponad 5 tys. zatruło się oparami.
Według mediów bomba z sarinem miała eksplodować w Londynie także w metrze, w pierwszą rocznicę zamachów 7 lipca. Jednak w mieszkaniu dwóch aresztowanych w piątek muzułmanów nie znaleziono ani trujących substancji, ani bomby.
Policja, która przez kilka miesięcy podsłuchiwała ich rozmowy telefoniczne i czytała e-maile, jest jednak pewna, że skonstruowali co najmniej jedną brudną bombę. Elementy do niej mieli kupować przez internet. Wczoraj funkcjonariusze przeszukali miejsce pracy aresztowanych, ale bomby wciąż nie znaleźli.
Dziennik "Daily Telegraph" pisze, że antyterroryści coraz bardziej obawiają się, iż może nią się opasać jakiś zamachowiec samobójca albo odpalić zdalnie, np. drogą radiową.
Jednak media krytykują działania policji w czasie piątkowej akcji. Podczas nalotu na mieszkanie przy Landsdown Road jeden z podejrzanych muzułmanów został ranny. Zdaniem jego prawników policjanci strzelali bez ostrzeżenia i zupełnie niepotrzebnie, bo mężczyzna nie miał przy sobie żadnej broni. Kwestię tę ma wyjaśnić osobne dochodzenie. /zrodlo: gazeta.pl/
|