|
Wynajęcie mieszkania to temat „rzeka” i ilu rodaków, tyle opinii i rad na ten temat. Oczywistą sprawą jest, że ceny uzależnione są od wielkości mieszkania i dzielnicy, w której się znajduje. Trudno do końca okreslić, na co tak naprawdę należy zwracać szczególną uwagę chcąc wynająć lokum. Chyba po prostu należy kierować się ... intuicją i słuchać tego, co podszeptuje umysł.
Ważnym i dość wygodnym faktem jest, że właściwie każde mieszkanko do wynajęcia jest już z reguły umeblowane, więc mamy jeden problem z głowy. Mebel, który powinien zainteresować nas szczególnie, to pralka. Nie wchodzi ona w skład standardowego wyposażenia, więc warto się upewnić, czy ją mamy. W przeciwnym razie zmuszeni będziemy odwiedzać reguralnie pralnię, co jest znacznie droższe (od 2,40 do 7 funtów za jedno pranie. W domu wyniesie nas to około 1 funt).
Jeżeli chodzi o ceny wynajmu, to niemożliwe jest do końca stwierdzenie, iż to co bliżej centrum będzie droższe. W przypadku miasta Londyn, a i w innych angielskich miastach jest zapewne identycznie, ważne jest to, czy jest to tzw. „dobra dzielnica”, czyli generalnie, czy zamieszkują ją bardziej zamożni obywatele, czy też ludzie dostający mieszkania z tzw. „konsilu”.
Kolejnym ważnym czynnikiem cenowym jest to, czy w pobliżu znajduje się dobra szkoła. Jeżeli taka istnieje, bądźcie pewni, że i mieszkania w okolicy będą droższe.
Warto także pamiętać, iż Londyn to jedno z największych miast świata i odległości tutaj są naprawdę ogromne. Jeżeli więc znajdziemy mieszkanko w pobliżu miejsca pracy, to ok. Gdy jednak pracujemy np. w centrum, a mieszkanko wynajęliśmy w nieco ładniejszych terenach gdzieś dalej od niego położonych – musimy liczyć się z kosztami komunikacji miejskiej no i stratą zdecydowanie większej ilości czasu na dojazy.
Tak, czy inaczej, ceny kształtują się mniej więcej następująco:
1. Single room Pojedynczy pokój w domu. Dzielimy wtedy kuchnię i łazienkę z resztą domowników. Od 60 GBP/tydzień
2. Double room Podwójny pokój w domu. Dzielimy kuchnię i łazienkę z resztą domowników. Od 100 GBP/tydzień
3. Studio flat Przeważnie jest to pokój z własną kuchnią lub aneksem kuchennym i często z własną łazienką. Rozwiązanie idealne dla pary, gdyż mieszkamy praktycznie jak w polskiej kawalerce. Od 120 GBP/tydzień
4. One, two, three (itd) - bedroom flat Mieszkanie jedno, dwu, trzy – pokojowe. Zasada jest taka: że mieszkanie jedno pokojowe to właściwie mieszkanie dwu-pokojowe, gdyż jest to 1 sypialnia i jeden pokój dzienny. To samo w przypadku mieszkań 2, 3 itp. – pokojowych. Zawsze dodajemy minimum jedno pomieszczenie więcej. Od 170 GPB/tydzień
5. Domek jednorodzinny Czyli właściwie bliźniak stojący w rzędzie. Trzy, cztero – pokojowy z ogródkiem (umówmy się, że to jest ogródek. Jak przyjedziecie, to zobaczycie). Od 1000 GBP/miesiąc
Popularną formą jest też wynajmowanie łóżek w pokojach kilku lub kilkunastu-osobowych. Forma może i dobra dla pięciu kumpli przyjeżdżających tu do pracy na nie więcej niż 2, 3 miesiące i choć niektórzy nasi rodacy potrafią tak siedzieć latami, to ...
Mieszkanie z agencji, czy prywatnie ?
I znowuż ciężko na to pytanie odpowiedzieć. Jedni twierdzą, że prywatnie, bo to taniej. Inni, że przez agencję, bo bezpieczniej. Z moich doświadczeń wynika, że jednak lepiej przez agencję. Dlaczego ? Oto kilka powodów:
Po pierwsze: Agencja to firma, zatem jesteśmy zdecydowanie lepiej zabezpieczeni pod względem prawnym. Od rodaków nie raz słyszało się, jak to wynajęli taniej mieszkania od prywatnych właścicieli z ogłoszenia, a potem pluli sobie w brodę, bo to: landlord (landlord – ten, który wynajmuje ci mieszkanie – przyp. autora) robi wizyty dwa razy w tygodniu, pod byle pretekstem aby coś sprawdzić, bo to coś nie działa, a landlord akurat wyjechał na wakacje itp, itp. W agencji masz tą pewność, że firma ma swoją siedzibę i w razie czego wiadomo, gdzie ich szukać.
Jedyną naprawdę wielką niedogodnością dla rodaków, którzy świerzo przybyli do Wielkiej Brytanii, jest fakt, że praktycznie wszystkie agencje żądają depozytu w wysokości miesięcznego czynszu oraz miesięcznej opłaty za wynajem z góry. W przypadku prywatnych landlordów, jest to przeważnie dwutygodniowy depozyt.
Umowa
Co powinna zawierać umowa ? Zarówno agencje, jak i prywatni posiadacze nieruchomości najchętniej podpisują umowy długoterminowe, od 6 miesięcy wzwyż. Warto więc wyraźnie sprecyzować w umowie okres wypowiedzenia oraz, co dzieje się z waszym depozytem w przypadku wcześniejszego opuszczenia mieszkania. W 90 % depozyt przepada, ale zarówno agencje jak i prywatni landlordzi to przecież ludzie, więc zawsze można się jakoś dogadać.
Kolejną sprawą są rachunki. Niech w umowie będzie wyraźnie zaznaczone, czy kwota czynszu jaką płacisz, zawiera także wliczone rachunki takie jak prąd, czy woda. W przeciwnym razie można się niemiło rozczarować.
Naprawy
Usuwanie wszelkiego rodzaju usterek leży w gestii landlorda. Nie ponosisz żadnych kosztów, no chyba że szkoda powstała wybitnie z Twojej winy. W każdej innej sytuacji, pamiętaj, że to landlord jest odpowiedzialny za wszelkie naprawy, wymianę mebli, usuwanie insektów itp.
Ważne
Jeżeli planujesz wynajęcie mieszkania na dłuższy okres czasu, przyjechałeś tu z żoną, mężem, dzieckiem itp. I chcecie zrobić z wynajętego mieszkania prawdziwy dom, który posłuży Wam jakiś dłuższy czas, upewnij się, że poprzednia osoba, która wynajmowała to mieszkanie nie posiada długów zapisanych na tym adresie. W Wielkiej Brytranii, ibstytucje mają „fioła” na punkcie stałego adresu zamieszkania.
I tak: idąc np. do sklepu, chcąc kupić telefon komórkowy na abonament, możesz dostać odpowiedź odmowną tylko dlatego, że Twój poprzednik miał np. komórkę nawet w innej sieci i za nią nie płacił. W Wielkiej Brytanii po prostu długi ciągną się nie tylko za dłużnikiem, ale są także przypisane do jego miejsca zamieszkania.
Oczywiście w żaden sposób nie będziesz pociągany do odpowiedzialności za jego długi, ale utrudni Ci to życie, gdyż będą „wisiały” na adresie. zrodlo: www.apsik.co.uk
|