Polska kiełbasa podbija Jersey Drukuj Email
sobota, 08 kwiecień 2006
Pierwszą wytwórnię kiełbasy według naszych receptur otwarto na brytyjskiej wyspie Jersey. Hitem jest bijąca rekordy popularności krakowska parzona

Na Jersey leżącej pomiędzy Francją a Wielką Brytanią mieszka ok. 30 tys. osób. 5 tys. z nich to Polacy, którzy pracują w hotelach, restauracjach i w rolnictwie. Mirosław Giża przyjechał tu wraz z żoną Renatą i ze szwagrem Adamem Cichoniem trzy i pół roku temu. Dostali pracę na fermie jaj. Giżowie jak większość Polaków przez wiele miesięcy narzekali na brak dobrych polskich wędlin. Twierdzą, że brytyjskie są nafaszerowane konserwantami i nie mają smaku. Pewnego dnia kupili pół świni, przemielili ją na kuchennej maszynce, dodali przypraw i zrobili dla siebie kilka kilogramów kiełbasy. Wiedzieli, jak to się robi, bo wcześniej pracowali w masarni pod Mielcem. Gdy wyroby dali do spróbowania znajomym, dostali zamówienia na kilkadziesiąt kilogramów. Wtedy pomyśleli, że po pracy na fermie mogą dorobić na produkcji kiełbasy.

W tym samym czasie właściciel fermy Australijczyk Robert Milner głowił się, co zrobić z setkami jajecznych stłuczek. Polacy zaproponowali mu, że z jajek przyrządzą paszę. Po uboju zrobią kiełbasę, a zyskiem ze sprzedaży się podzielą. Na Jersey prawo nie zezwala jednak Polakom na prowadzenie własnej działalności gospodarczej przed upływem pięciu lat udokumentowanego pobytu. Do uruchomienia produkcji Polacy potrzebowali pomocy Australijczyka. On zgodził się poprowadzić firmę na swoje nazwisko. Udostępnił też pomieszczenia i wyłożył gotówkę na inwestycję. Polacy dostali 30 tys. zł i samochód, by z kraju przywieźć profesjonalne maszyny do małej wytwórni wędlin. Kiedy sprowadzili sprzęt i receptury na blisko 20 kiełbas, dokupili jeszcze kilka świń i osprzęt do wędzenia. Dziś produkują tygodniowo ponad 200 kg wędlin. Docelowo na Jersey chcą zaś sprzedawać pięć razy więcej.   /zrodlo: gazeta.pl/


  Bądź pierwszym który skomentuje
RSS komentarzy
 
A-Plan
Piszemy angielskie CV

CV Angielskie CV różni się w małych detalach od polskiego.To co u nas jest modne tutaj może być przeżytkiem. Drobne niedociągnięcia mogą zdyskwalifikować nas w ciągu pierwszych 30 sekund przeglądania dokumentu.

Czytaj całość...

 

Subskrypcja

Zapisz się do naszej listy mailingowej, aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach, konkursach...






Who's Online

Odwiedza nas 5 gości