|
Burmistrz Livingstone chwali Polaków |
|
|
|
wtorek, 31 lipiec 2007 |
Burmistrz Londynu Ken Livingstone odwiedził
Polski Ośrodek Społeczno-Kulturalny (POSK) w brytyjskiej stolicy i
spotkał się z przedstawicielami polskich organizacji społecznych i
prasą.
Powiedział przy tej okazji, że nie przewiduje trudności z integracją polskich imigrantów oraz... zjadł kremówkę.
Udało nam się zasymilować już tyle różnych społeczności. W Londynie
można realizować swój indywidualny potencjał, zachować tożsamość i
kulturę, a przy okazji wzbogacić miasto - podkreślił.
Za klucz do integracji Livingstone uważa gotowość do pracy i dążenie do poprawy sytuacji życiowej.
Polacy przyjechali, ponieważ chcą pracować i zarabiać. Problemy
społeczne z integracją powstają wówczas, gdy jakaś grupa społeczna nie
chce pracować. Powstaje wówczas atmosfera niechęci w stosunkach między
nią a lokalną społecznością. W przypadku imigrantów z Polski nie widzę
takiego niebezpieczeństwa, ponieważ chcą pracować, a ich kwalifikacje
zawodowe są doceniane, zwłaszcza w sektorze budowlanym i inżynieryjnym
- podkreślił.
Livingstone sądzi, że Polacy mogliby odgrywać większą rolę w życiu
społecznym i politycznym Anglii, gdyby włączyli się w zorganizowane
formy życia: uczestniczyli w wyborach, należeli do partii politycznych
i wyszli ze swą kulturą na szersze forum. Proponuje im m.in.
organizowanie dorocznego Festiwalu Polskiego na Trafalgar Square.
Odwiedzam tyle różnych społeczności w londyńskiej metropolii, ale żadna
inna oprócz polskiej nigdy mnie nie poczęstowała kremówką - powiedział
burmistrz Londynu na spotkaniu z Polonią, na którym poparł ideę
polskich szkół sobotnich.
Livingstone nie wykluczył zorganizowania wyborczego spotkania w POSK-u
ze swoim kontrkandydatem w najbliższych wyborach na burmistrza Londynu
Borisem Johnsonem.
źródło: wp.pl
|
- Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu.
- Komentarze naruszające netykietę będą usuwane.
- Komentarze promujące własne np. strony, produkty itp. będą usuwane.
|
|