|
wtorek, 31 lipiec 2007 |
Jak donosi Super Express zatopione samochody, ludzie pływający kajakami w
środku miast oraz fatalna aura nie przeszkodziła stanąć na ślubnym
kobiercu Andy'emu i Sarze Holtom z Gloucestershire.
Panna młoda musiała jednak przystosować swój odświętny strój do
wyjątkowej sytuacji. Choć na sobie miała welon i suknię ślubną, to na
nogi założyła... kalosze.
Pan młody zamiast praktycznego stroju wybrał jednak lakierki, które po
wodnym spacerze szybko straciły swój odświętny szyk. Zaproszeni goście
twierdzą jednak, że choć niebo płacze, to ślub w taką pogodę to dobra
wróżba.
Przynajmniej sypialnia była sucha - powiedział rano z uśmiechem świeżo upieczony małżonek.
źródło: Super Express
|
- Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu.
- Komentarze naruszające netykietę będą usuwane.
- Komentarze promujące własne np. strony, produkty itp. będą usuwane.
|
|