|
Kary za posiadanie konopii indyjskich |
|
|
|
niedziela, 22 lipiec 2007 |
Jacqui Smith, która sama jako studentka paliła trawę ma przygotować prawo, które będzie karać za posiadanie konopii indyjskich. Brytyjski rząd chce się tym zająć na poważnie.
Pomysł, by karać za posiadanie konopi (z których robi się marihuanę i haszysz), to kolejny dowód na to, że nowy premier Gordon Brown nie będzie szedł w ślady swego poprzednika Tony'ego Blaira.
W 2004 r., za rządów Blaira, zmieniono klasyfikację prawną konopi z substancji klasy B na substancję klasy C. W praktyce oznaczało to, że za posiadanie marihuany nie można już było zostać aresztowanym.
Klasa C to silnie działające substancje wydawane wyłącznie na receptę, jak sterydy czy niektóre leki antydepresyjne. Klasa B to narkotyki np. amfetamina. Klasa A to najgroźniejsze narkotyki - heroina, kokaina.
W 2004 r. klasyfikację konopi zmieniono, m.in. by odciążyć policję i przerzucić siły na walkę z groźniejszymi narkotykami. Najnowsze doniesienia medyczne sugerują jednak, że palenie marihuany czy haszyszu może prowadzić do poważnych schorzeń psychicznych i bardzo pogłębiać istniejące już problemy ze zdrowiem psychicznym.
Nowy rząd widzi sprawy inaczej. W przyszłym tygodniu minister spraw wewnętrznych Jacqui Smith ma rozpocząć konsultacje społeczne w tej sprawie. Wczoraj zmuszona była jednak przyznać, że sama paliła trawkę podczas studiów w Oksfordzie w latach 80. - Paliłam marihuanę. Myślę, że było to złe. Nie zdarzyło mi się to od 25 lat - stwierdziła na antenie telewizji GMTV. Do tego samego natychmiast po niej przyznał się jej wiceminister Tony McNulty.
Fakt, że czołowi politycy w czasach studenckich eksperymentowali z narkotykami, niewielu w Wielkiej Brytanii dziwi. W 2000 r. do palenia trawy przyznało się hurtem ośmiu ministrów z konserwatywnego gabinetu cieni. Mówiła o tym także była minister zdrowia w gabinecie Blaira Patricia Hewitt. Emocje wzbudza raczej kwestia, czy należy pytać o to polityków i czy ma to jakikolwiek wpływ na to, co robią teraz. Przywódca opozycyjnych konserwatystów David Cameron konsekwentnie odmawia odpowiedzi na pytanie, czy palił, twierdząc, że przed wejściem do polityki miał prawo do prywatnego życia.
źródło: gazeta.pl
|
- Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu.
- Komentarze naruszające netykietę będą usuwane.
- Komentarze promujące własne np. strony, produkty itp. będą usuwane.
|
|