|
piątek, 18 maj 2007 |
Około 30-40 młodych Anglików i Polaków uczestniczyło w czwartek w wiecu
przed ambasadą RP w Londynie pod hasłem obrony praw gejów w Polsce.
Wiec zorganizowała Brytyjska Rada Młodzieży z okazji Międzynarodowego
Dnia Walki z Homofobią.
"Dyskryminacja gejów w Polsce nie jest wewnętrzną sprawą Polski,
ponieważ jest łamaniem praw człowieka, a te są niepodzielne"
- oświadczyła podczas wiecu brytyjska eurodeputowana, liberałka Sarah
Ludford.
Peter Tatchell z lobby gejowskiego "Outrage" mówił o "demonizowaniu
homoseksualizmu w Polsce i czynieniu z gejów kozłów ofiarnych". Jego
zdaniem dyskryminacja gejów w Polsce wyraża się m.in. w zakazie ich
pochodów i proponowanych zmianach w ustawie oświatowej.
"Homofobia nie jest jedną z polskich wartości, lecz odstępstwem od
nich. Jest to praktyka niezgodna z międzynarodowymi normami i prawami
człowieka" - powiedział Tatchell PAP, sugerując, że rząd płaci za to
cenę polityczną w postaci izolacji międzynarodowej.
Koordynator protestów z okazji Międzynarodowego Dnia Walki z Homofobią
w W. Brytanii Derek Lennard przedstawił obraz Polski jako kraju
nietolerancyjnego.
|