|
Brytyjskie media o lustracyjnej porażce Kaczyńskich |
|
|
|
poniedziałek, 14 maj 2007 |
Odrzucenie przez Trybunał Konstytucyjny niektórych punktów ustawy
lustracyjnej to poważna polityczna porażka braci Kaczyńskich, ale
bynajmniej nie koniec sprawy - sądzą komentatorzy mediów brytyjskich i
irlandzkich.
W ocenie komentatorów "East European Review", Trybunał Konstytucyjny
"pouczył rząd o tym, czym jest demokracja", a porażka rządu jest tym
większa, iż sędzia przewodniczący Jerzy Stępień objął funkcję
z nominacji premiera Jarosława Kaczyńskiego.
Przegląd zaznacza zarazem, iż "bitwa (o lustrację) dopiero teraz zaczyna się na serio".
Korespondent BBC Adam Easton zauważa, iż lustracja była jednym
z politycznych priorytetów rządu PiS, od którego nie może odstąpić.
Najważniejsze pytanie według niego dotyczy obecnie tego, czy rząd
Jarosława Kaczyńskiego - mimo sądowej porażki - odtajni akta SB.
Dziennik "Daily Telegraph" sądzi, iż "stawienie czoła przeszłości
nabrało dla rządu wymiaru politycznej krucjaty", zaś sama ustawa miała
być "głównym instrumentem w wojnie z domniemanymi siatkami dawnych
komunistycznych agentów" w gospodarce, życiu politycznym i mediach.
"Irish Times" spodziewa się natomiast teraz konfrontacji rządu
z Trybunałem Konstytucyjnym, której przedsmak pojawił się jeszcze przed
ogłoszeniem orzeczenia.
Gazeta cytuje opinię dziennikarza Krzysztofa Iszkowskiego, którego
zdaniem ustawą najbardziej czuli się zagrożeni ci, którzy wiedzą, iż
nie współpracowali z SB, ale nie mają pewności, co jest w ich aktach.
"Polska ponosi konsekwencje nieuporządkowanego odchodzenia od komunizmu
postanowionego w wyniku negocjacji okrągłego stołu z 1989 r., które nie
odsunęło komunistów z życia publicznego i umożliwiło innym szybkie
wejście do nowo powstającej elity biznesu" - napisał "Financial Times".
|